6 minut czytania
Kiedy twój umysł staje się twoim największym wrogiem
Założę się, że każda z nas ma w głowie cichy głos, który czasem wspiera, ale pewnie częściej jest upierdliwy i nie daje nam spokoju. To negatywny dialog wewnętrzny, który potrafi brzmieć jak nieustanne zamartwianie się, rozpamiętywanie błędów czy krytykowanie samej siebie. I choć wiemy, że to nam nie służy, trudno jest się wyrwać z tej spirali.
Badania psychologów z Uniwersytetu w Michigan pokazują, że większość ludzi doświadcza ponad 6 tysięcy myśli dziennie, a znacząca część z nich to myśli natrętne i krytyczne. Nic dziwnego, że łatwo się w nich zaplątać.
Dziś pokażę Ci trzy skuteczne sposoby, jak zatrzymać negatywny dialog wewnętrzny u źródła. To nie będą szybkie „triki”, tylko praktyki, które realnie zmieniają sposób, w jaki myślisz o sobie i świecie.
Naucz się rozróżniać negatywne myśli od negatywnego myślenia
To, że w Twojej głowie pojawia się negatywna myśl, nie oznacza jeszcze, że musisz się z nią utożsamiać. Klucz tkwi w rozróżnieniu:
Negatywna myśl: „Co jeśli mój szef uzna, że nie nadaję się do tego projektu?”
Negatywne myślenie: ciągłe rozpamiętywanie, co się stanie, jeśli się pomylisz, jak zareagują inni, jak źle to o Tobie świadczy.
Psychologia poznawcza mówi jasno – myśli są automatyczne i spontaniczne, ale sposób, w jaki na nie reagujesz, to już Twój wybór.
Ćwiczenie
Za każdym razem, gdy złapiesz się na negatywnej myśli, powiedz w myślach lub nawet na głos: „To tylko myśl, nie fakt”. Zauważysz, że już samo to zdanie daje przestrzeń i poczucie kontroli.
Pytania do autorefleksji
Co zmienia się we mnie, gdy spojrzę na swoją myśl jak na „gościa”, który tylko przyszedł i odejdzie?
Jak wyglądałoby moje życie, gdybym traktowała swoje myśli z większym dystansem?
Które myśli w mojej głowie najbardziej mnie blokują – i co zyskam, jeśli przestanę brać je za pewnik?
Poszukaj emocji, które stoi za Twoim dialogiem wewnętrznym
Dlaczego tak często wchodzimy w spiralę negatywnego myślenia? Bo to… forma ucieczki. Ucieczki przed poczuciem, tego co woła i chce być usłyszane. Zamiast czuć smutek, złość czy bezsilność, zaczynamy analizować i krytykować siebie. To paradoksalnie łatwiejsze niż zmierzenie się z emocją. Przykład:
Myślisz: „Nie nadaję się, znów wszystko zepsułam”.
A pod spodem kryje się: lęk przed odrzuceniem albo poczucie wstydu.
Ćwiczenie
Następnym razem, gdy zauważysz negatywny dialog wewnętrzny, zatrzymaj się i zapytaj:
„Jaką emocję próbuję teraz zagłuszyć?”
„Co tak naprawdę czuję w ciele?”
Sama próba nazwania emocji zmniejsza jej intensywność. Badania z UCLA pokazują, że „etykietowanie emocji” aktywuje obszary mózgu odpowiedzialne za regulację i sprawia, że czujemy się spokojniejsze.
Pytania do autorefleksji
Kiedy ostatnio krytykowałam siebie, co tak naprawdę wtedy czułam – i gdzie w ciele to było obecne?
Co się stanie, jeśli zamiast analizować i oceniać, pozwolę sobie w pełni poczuć tę emocję?
Jak mogę zacząć traktować swoje emocje nie jako wroga, ale jako przewodnika?
Przenieś negatywne myśli ze swojej głowy na papier
Umysł to kiepskie miejsce do przechowywania myśli – szczególnie tych trudnych. Dlatego warto je przenieść na papier.
Jedną z najlepszych metod jest tzw. zaplanowane martwienie się. Polega na tym, że każdego dnia przez kilka minut zapisujesz wszystkie negatywne myśli, które krążą Ci w głowie.
Ćwiczenie
Ustaw w telefonie przypomnienie np. na godzinę 18:00:
Weź kartkę i długopis.
Napisz wszystko, co Cię martwi, co Cię uwiera, co krytykujesz w sobie.
Po 10 minutach zamknij zeszyt i odłóż go na bok.
Efekt? Zamiast kotłować myśli w głowie, dajesz im przestrzeń i miejsce do wyrazu na kartce papieru. Twój umysł uczy się, że nie musi powtarzać ich w kółko, bo „znajdą swoje miejsce” na papierze.
Pytania do autorefleksji
Jak czuję się w ciele i w umyśle po tym, gdy wyrzucę swoje myśli na papier?
Co te zapisy mówią o moich prawdziwych potrzebach i obawach?
Gdyby moje notatki mogły do mnie mówić, jaki najważniejszy komunikat chciałyby mi przekazać?
Dlaczego to działa
Świadomość daje wybór – rozróżniając myśli od myślenia, odzyskujesz kontrolę.
Akceptacja emocji uwalnia – kiedy przestajesz walczyć z emocjami, nie musisz ich maskować krytyką.
Pisanie porządkuje chaos – widząc myśli na papierze, przestajesz je traktować jak bezlitosnego sędziego, a zaczynasz jak dane, które możesz analizować.
Podsumowanie
Negatywny dialog wewnętrzny nie musi rządzić Twoim życiem. Masz narzędzia, aby go zatrzymać i odzyskać spokój.
Spróbuj w tym tygodniu wybrać jedno z powyższych ćwiczeń i sprawdź, jak się z nim czujesz. A jeśli chcesz pójść głębiej i nauczyć się na stałe zarządzać swoimi emocjami – zapraszam Cię na bezpłatną konsultację coachingową online. Razem poszukamy sposobów, które pomogą Ci wyjść z krytycznego dialogu w stronę wspierającej rozmowy z samą sobą.
Kolejne kroki
Jeśli chcesz kontynuować rozwój osobisty w domu, w moim sklepie CUD Poznań znajdziesz:
A poniżej znajdziesz kilka wpisów blogowych, które mogą być wspierające:
- Prowadzenie dziennika, jako narzędzie do samopoznania – chcę przeczytać
- Kiedy emocje biorą górę – chcę przeczytać
- Zarządzanie emocjami w pracy – chcę przeczytać
Marta Daraszkiewicz-Kalupa
Przeczytaj stronę O MNIE.
